W sobotę przy Loretańskiej odbyło się spotkanie 30. kolejki Betclic 3. Ligi. Podejmowaliśmy w nim ekipę Górnika II Zabrze i chcieliśmy zrewanżować się za wtorkową porażkę w Poltent Pucharze Polski. Niestety, tym razem ponownie lepsza okazała się drużyna gości, która triumfowała 2:1.
Sobotni mecz miał dwa oblicza. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była ospała i drużynie brakowało energii. Przyjezdni skrzętnie to wykorzystali. Od początku narzucili dużą intensywność w ofensywie, co poskutkowało stałymi fragmentami gry. Można było odnieść wrażenie, że start spotkania był kalką wtorkowej, pucharowej rywalizacji.
Ponownie po jednym z rzutów rożnych w pierwszych 10 minutach piłka odbijała się jak ping-pong w naszym polu karnym. Na wysokości zadania stał Bartosz Warszakowski, który wybronił kąśliwe uderzenia gości, jednak przy kolejnej dobitce Valentine Nweke był bez szans. Obrońca Górnika II znów wpisał się na listę strzelców w starciu z Skrzakami. We wtorek zdobył przecież drugiego gola, również wyprowadzając wówczas swój zespół na prowadzenie.
Przez moment nasz zespół przejął inicjatywę, starał się stwarzać sytuacje, a finalnie… Górnik podwyższył na 2:0. Po raz drugi zabrzanie zdobyli bramkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
W drugiej połowie nasz zespół pod wodzą trenera Dariusza Klaczy dość niespodziewanie zyskał siłę i wiarę w to, że losy meczu można odwrócić. Częściej byliśmy przy piłce i w polu karnym rywala. Staraliśmy się różnymi sposobami umieścić futbolówkę w bramce strzeżonej przez Oskara Solika. Podejmowaliśmy próby zza pola karnego, dośrodkowaliśmy piłkę czy próbowaliśmy wykorzystać środkowego napastnika do zaabsorbowania uwagi stoperów i stworzyć sytuację sam na sam.
Dopiero w 79. minucie bramkę kontaktową zdobył Oliwier Kucharczyk. Nasz środkowy obrońca wykorzystał swoje warunki fizyczne i zdobył gola głową po wrzutce z rzutu rożnego. Przy wyniku 1:2, ostatnie 15 minut było w naszym wykonaniu jeszcze bardziej intensywne. Za wszelką cenę chcieliśmy doprowadzić przynajmniej do wyrównania. Niestety, mimo ambicji i dużym staraniom, ta sztuka nam się nie udała.
Tym samym drużyna Seweryna Garncarczyka po raz drugi w tym samym tygodniu wyjechała z „Lorety” zwycięska. Po spotkaniu trener gości docenił sposób gry Skrzaków i przyznał, że rywalizacja z naszą ekipą była dla jego drużyny dużym wyzwaniem.
Po tej porażce spadliśmy na 5. miejsce w tabeli Betclic 3. Ligi gr. III, ale jeszcze nie wszystko stracone. Ścisk w klasyfikacji jest spory i sporo może się wydarzyć. O kolejne punkty powalczymy w środę. 13 maja na Loretańską przyjedzie Ślęza Wrocław. Początek meczu o godz. 18:00.
Betclic 3. Liga, gr. III
30. kolejka
Skra Częstochowa – Górnik II Zabrze 1:2 (Kucharczyk – Nweke, Adamski. J)
Składy:
Skra: Warszakowski (BR), Kucharczyk, Mikołajczyk, Nocoń (k), Gołębiowski, Jarek, Kosin, Cieślak, Suski, Łukasiewicz
Rezerwowi: Ciężkowski (BR), Kossakowski, Kabaj, Mazanek, Figzał, Metlushko.
Górnik II: Solik (BR), Nweke, Adamski. J, Tobolik, Kosiba, Świerkot, Wodecki (k), Płocica, Quainoo, Barczak, Bedronka.
Rezerwowi: Koryciński (BR), Wojtowicz, Ogórek, Skiba, Mucha, Posmyk, Leszczyk, Rogula, Hurny.
