Sprawdzian z Koroną na remis

W sobotę przy Loretańskiej rozegraliśmy test mecz z drugim zespołem Korony Kielce. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Bramki padały w drugiej odsłonie gry. Gola dla naszej drużyny zdobył Nikodem Kossakowski.

W sobotę przy Loretańskiej rozegraliśmy test mecz z drugim zespołem Korony Kielce. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Bramki padały w drugiej odsłonie gry. Gola dla naszej drużyny zdobył Nikodem Kossakowski.

To już trzecie celne trafienie „Kosy” w bieżącym okresie przygotowawczym. Nasz skrzydłowy po raz kolejny odważnie zszedł z piłką do środka boiska i ze skraju pola karnego celnie przymierzył przy krótkim słupku. Nikodem wyprowadził naszą ekipę na prowadzenie, którego jednak nie udało się utrzymać do ostatniego gwizdka. Korona wyrównała, wykorzystując swój najmocniejszy atut, czyli szybką kontrę.

Skrzacy do samego końca starali się przechylić szalę na swoją korzyść. Groźny strzał głową oddał Seweryn Cieślak, lecz bramkarz przeciwnika z trudem, ale jednak udanie sparował piłkę. Niedługo później efektownym uderzeniem nożycami popisał się wspomniany Kossakowski. Futbolówka przeleciała niewiele ponad poprzeczką bramki, wywołując pomruk niedosytu wśród obserwujących tę rywalizację. Trzeba przyznać, że byłoby to niezwykle spektakularne trafienie.

Mecz rozpoczął się pod dyktando naszej ekipy. Bardzo dobrze wyglądała nasza gra w obronie wysokiej. Umiejętnie zamykaliśmy piłkę i szybko przejmowaliśmy futbolówkę. Swoją postawą i wysokim pressingiem zmuszaliśmy rywali do popełniania błędów. To było zdecydowanie granie, które chcemy oglądać w naszym wykonaniu jak najczęściej.

Bardzo pozytywnie zaprezentował się nasz blok defensywny. Cała trójka stoperów niemalże perfekcyjnie wywiązywała się ze swoich zadań. Na duże brawa zapracował sobie Jakub Mikołajczyk. Trener Dariusz Klacza był również zadowolony ze zmienników w formacji obronnej, którzy pojawili się na placu gry w drugiej odsłonie. Mowa m.in. o Bartłomieju Zielińskim czy jednym z piłkarzy testowanych.

Podobać mógł się też debiut Jakuba Kosina, który od razu zaprezentował swoje atuty w postaci dryblingu, a jak zwykle niezachwianym filarem naszej ekipy był kapitan Piotr Nocoń. Przedwcześnie plac gry opuścił Radosław Gołębiowski, który został sfaulowany w środkowej części boiska. Ucierpiało prawe kolano naszego pomocnika. Wygląda na to, że doszło do stłuczenia, choć pełną diagnozę poznamy wkrótce.

Druga połowa była bardziej szarpana. Pozytywna była reakcja zespołu na stratę bramki. W naszych szeregach pojawiła się większa koncentracja i realizacja założeń. Wróciliśmy do skutecznej obrony wysokiej i często na połowie przeciwnika przejmowaliśmy piłkę.

Teraz przed naszym zespołem kolejny mikrocykl, który będzie zwieńczony wyjazdowym sparingiem z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

Na koniec, ukłony dla wszystkich Kibiców, którzy pojawili się w sobotę na Loretańskiej by z perspektywy trybun wspierać Skrzaków.

Skra Częstochowa – Korona II Kielce 1:1 (Kossakowski)

𝐖𝐲𝐣𝐬́𝐜𝐢𝐨𝐰𝐚 „𝟏𝟏”: Warszakowski – Mikołajczyk, Józefczyk, Kucharczyk – Kossakowski, Nocoń, Sajdak, Mazanek – Kosin, Metlushko, Gołębiowski.

𝐑𝐞𝐳𝐞𝐫𝐰𝐨𝐰𝐢: Testowany, Zieliński, Testowany, Jarek, Testowany, Figzał, Cieślak, Łukasiewicz.

Przewijanie do góry