Podsumowanie okienka transferowego: Jarek, Łukasiewicz, Mazanek

W gronie zawodników wypożyczonych z Rakowa do Skry w zamkniętym wczoraj okienku transferowym znaleźli się Szymon Jarek, Jakub Łukasiewicz i […]

W gronie zawodników wypożyczonych z Rakowa do Skry w zamkniętym wczoraj okienku transferowym znaleźli się Szymon Jarek, Jakub Łukasiewicz i Tymoteusz Mazanek.

Sprowadzony do akademii czerwono-niebieskich przed dwoma laty z Rozwoju Katowice Szymon Jarek przebojem wszedł do naszej drużyny. Od początku rozgrywek ligowych i pucharowych 19-latek występujący jako prawy wahadłowy zdobył już trzy bramki i trzykrotnie asystował. – Jestem zadowolony, że forma dopisuje i mam nadzieję, że będzie mi towarzyszyć do końca sezonu – mówi były reprezentant Polski do lat 16 i 17. Szymon charakteryzuje się świetną kontrolą piłki i ponadprzeciętną dynamiką, która pozwala mu z łatwością wchodzić w pojedynki i je wygrywać. Jak uważa, w osiągnięciu jego wysokiej dyspozycji pomogła współpraca z pozostałymi kolegami z grupy wahadłowych. – Mamy podobny profil. Ta konkurencja jest duża i to dobrze wpływa na taką naszą rywalizację – twierdzi Jarek.

Oprócz , na zasadzie transferów czasowych z klubu z ulicy Limanowskiego 83 dołączyli Tymoteusz Mazanek i Jakub Łukasiewicz, którzy również poszerzyli możliwości trenera Dariusza Klaczy w bocznych sektorach boiska. Mazanek to zawodnik z rocznika 2008, który zaczął swoją przygodę z futbolem w Warcie Mstów. Zdolny do gry na obu skrzydłach. W roli lewego pomocnika w ostatniej ligowej potyczce z Zagłębiem II Lubin zdobył swoją premierową, jak się okazało decydującą bramkę. „Mazi” dołączył do zespołu nieco później, niż reszta grupy piłkarzy częstochowskiego Rakowa, ale od pierwszych występów pokazał, że może być naprawdę dużym wzmocnieniem zespołu.

Również na pozycji odwróconego wahadłowego z ławki rezerwowych meldował się dotąd Jakub Łukasiewicz. Dopiero drugą połowę pucharowego spotkania z Victorią 20-latek rozegrał na „dziesiątce”. Wcześniej zdarzało mu się wychodzić w roli defensywnego pomocnika. Wywodzący się z Akademii Piłkarskiej Podlasie Łukasiewicz wyróżnia się spokojem i dbałością o szczegóły. – Jest to moja mocna strona. Uważam, że to może pomóc tej drużynie w jakimś rozwoju i że to jej przysłuży – powiedział. Zawodnik chwali także strukturę drużyny, która pozwala naszej młodzieży czerpać naukę od kilku starszych piłkarzy. – Dobrze się czuję ze starszymi zawodnikami w drużynie. Na pewno daje nam to większe pole manewru. Oni są bardziej doświadczeni, my możemy się od nich wiele nauczyć – ocenia Kuba Łukasiewicz.

Szymon, Kuba, Tymek – życzymy powodzenia oraz osiągnięcia celów drużynowych, jak i indywidualnych!

Przewijanie do góry