Bez punktów

Porażką naszej drużyny zakończył się mecz 25. kolejki Betclic 2. ligi. Po 90 minutach ambitnej postawy Skrzaków 2:1 zwyciężył Świt. […]

Porażką naszej drużyny zakończył się mecz 25. kolejki Betclic 2. ligi. Po 90 minutach ambitnej postawy Skrzaków 2:1 zwyciężył Świt. Bramki dla piłkarzy ze Szczecina zdobywali Grzegorz Aftyka i Krzysztof Ropski, natomiast trafienie dla Skry zanotował Joao Guilherme. 

W naszym przypadku nie ma już meczów nieważnych. Każde spotkanie ma ogromne znaczenie i każdy punkt w końcowym rozrachunku może okazać się na wagę złota. Dlatego do meczu ze Świtem Szczecin podeszliśmy maksymalnie zmotywowani i świadomi, że podtrzymanie dobrej passy na Lorecie będzie kluczem do tego, by osiągnąć cel. Nim jednak usłyszeliśmy pierwszy gwizdek okazało się, że w spotkaniu nie będzie mógł uczestniczyć od pierwszych minut Piotr Nocoń, który krótko przed meczem nabawił się urazu. O znaczeniu naszego kapitana, szczególnie w kwestiach mentalnych, można byłoby mówić długo. Opaskę kapitańską przejął po nim młody wychowanek naszej Akademii Paweł Kołodziejczyk. 

Otwarcie gości 

W początkowej fazie spotkania oba zespoły szanowały piłkę, jednak więcej z gry mieli nasi piłkarze. W 7. minucie po wrzutce Bruna Wacławka Jakub Wireński w polu karnym uprzedził obrońcę i oddał strzał, jednak na posterunku znajdował się dobrze nam znany Jakub Rajczykowski. 

NATANAEL BREWCZYNSKI

Niestety trzy minuty później goście przeprowadzili akcję, po której strzał z dalszej odległości oddał Grzegorz Aftyka. Pomimo efektownej robinsonady Filip Kramarz nie był w stanie sięgnąć futbolówki. 

Nie minęło kilkadziesiąt sekund, a boisko z powodu urazu musiał opuścić jeden z najważniejszych piłkarzy z talii Tomasza Kafarskiego, Szymon Kapelusz. 30-latek nie był w stanie kontynuować gry i w jego miejsce na murawie pojawił się Bartłomiej Kasprzak. 

Utrata bramki nie podcięła skrzydeł naszym piłkarzom, którzy utrzymując się przy piłce budowali ataki pozycyjne. Niestety szczecinianie nie popełniali błędów na swojej połowie i trudno było dojść nam do konkretnych sytuacji strzeleckich. 

NATANAEL BREWCZYNSKI

W ostatnim kwadransie gry inicjatywę przejęli goście, oddając kilka strzałów, jednak żaden z nich nie zmierzał w światło bramki. Swoją drogą również mieliśmy swoją szansę. W 37. minucie po tym jak w środkowej strefie boiska piłkę przejął Kołodziejczyk w doskonałej okazji znalazł się nasz napastnik Bruno Garcia, ale przestrzelił. 

Wyrównujemy! 

W drugą połowę z większym animuszem weszli piłkarze Świtu. Próbowali przedostać się w okolice naszej szesnastki i starali się wykorzystać najmniejszy błąd naszych zawodników, których w tym meczu, z powodu wymuszonej pauzy “wykartkowanego” trenera Dariusz Rolaka prowadził Karol Pikoń. Ale i my nie pozostawaliśmy dłużni. W 52. minucie po dośrodkowaniu Joao Guilherme główkował na piątym metrze Wireński, lecz dobrze ustawiony był Rajczykowski. 

Cztery minuty później po rzucie rożnym najlepiej w zamieszaniu odnalazł się Guilherme, który mocnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. 

NATANAEL BREWCZYNSKI

Goście próbowali szybko odpowiedzieć. W 59. minucie Kacper Nowak wymanewrował naszych ofiarnie próbujących uniemożliwić mu uderzenie obrońców i oddał strzał z linii pola karnego, ale na wysokości zadania stanął Kramarz. 

Świt ponownie na prowadzeniu 

Gra przenosiła się z jednej strony na drugą i pewnym było, że ktoś wreszcie przeprowadzi akcję, po której piłka zatrzepocze w siatce. I tak się złożyło, to sztuka ta udała się zawodnikom Świtu. Po wysokim dośrodkowaniu z lewej flanki do futbolówki dopadł Ropski, który ponownie wyprowadził Świt na prowadzenie. 

Skrzacy robili wszystko, by doprowadzić do wyrównania i rzucili na szalę wszystkie swoje umiejętności. Brakowało jednak konkretów. Strzały, które oddawaliśmy w stronę bramki Świtu nie mogły zaskoczyć golkipera. W doliczonym czasie gry nie uśmiechnęło się do nas szczęście, bowiem Guilherme trafił w poprzeczkę!

Porażka mocno komplikuje nasze plany. Do końca sezonu pozostało jeszcze dziewięć spotkań, w których na pewno damy z siebie wszystko. Dopóki piłka w grze nie poddamy się! 

25. kolejka Betclic 2. ligi 

Skra Częstochowa – Świt Szczecin 1:2 (0:1) 

0:1 Grzegorz Aftyka (10’), 1:1 Joao Guilherme (57’), 1:2 Krzysztof Ropski (67’) 

Skra: Kramarz – Leśniak-Paduch, Estigarribia, Majewski – Kołodziejczyk (81’ Wróbel), Ławrynowicz (46’ Guilherme), Kaczorowski, Wacławek (68’ Sobczak), Wireński (64’ Szywacz), Niedbała (64’ Nocoń) – Garcia 

Świt: Rajczykowski – Janiszewski, Remisz, Obst – Wojdak (K), Aftyka (69’ Kort), Nowicki (83’ Ciechanowski), Nowak (83’ Kalenik), Koziara (83’ Straus) – Kapelusz (18’ Kasprzak), Ropski 

NATANAEL BREWCZYNSKI

Przewijanie do góry